BydgoskieMarki - katalog firm lokalnych

Naturalne bydgoskie wędliny od Spychalskich

Lis 22, 2014 dodane przez BydgoskieMarki.pl

[Głosów:31    Średnia:3.7/5]

Firma powstała z pasji do jedzenia. To projekt rodzinny pod przewodnictwem głównego technologa Jacka Spychalskiego, który w branży pracuje od 30 lat. Zaczynali we trójkę – rodzice i syn. Wędliny produkowali sami i sprzedawali w swoim sklepiku, także pracy było bardzo dużo. W weekendy promowali się na targach, jarmarkach. Bezpośredni kontakt z klientem miał być kluczem do sukcesu i do budowania marki.

Pomysł Państwa Spychalskich zmieniał się bardzo dynamicznie. Musieli dopasować ideę do rynku. Z początku chcieli skupić się na wyrobach z pieca – głównie szynkach oraz pasztetach. Szybko jednak okazało się, że oczekiwania klientów są większe. Rozszerzono asortyment o kiełbasy, podroby, wędzonki dojrzewające. Dziś firma Spychalskich łączy tradycyjną wędzarnię, z nowoczesnym piecem cały czas dopasowując się do potrzeb klienta.

jmspychlascy2

Ironią losu jest to, że rozwój firmy zaczął się tak naprawdę od wypowiedzenia Państwu Spychalskim umowy najmu przez właściciela zakładów mięsnych, u którego na początku działalności produkowali wędliny. Byli pod ścianą i musieli szybko znaleźć nowe miejsce do pracy. „Znaleźliśmy zakład o powierzchni 75 m2. Malutki – ale do naszej dyspozycji. Było ciężko, bo doszły nam nowe obowiązki… ale i nowe możliwości. Działamy w nim do dziś i systematycznie zwiększamy naszą produkcję. Gdybyśmy cały czas działali w tamtym miejscu, na pewno nie zaszlibyśmy tak daleko” – wspomina Pan Michał Spychalski.

jmspychlascy3

Obecnie J.M. Spychalscy posiadają dwa sklepy w Bydgoszczy, chcą otworzyć jeszcze jeden. Zakład jest wciąż unowocześniany. Wędliny dojrzewające – salami, szynki. To znacznie szlachetniejsze wyroby, które powoli wchodzą na nasze stoły. Systematycznie powiększana jest oferta produktów. Ostatnim hitem stało się Salami wołowo-wieprzowe z orzechami włoskimi. Właściciele starają się również edukować ludzi na temat żywności, angażują się w przeróżne akcje mające na celu promocje tradycyjnej żywności. Obecnie firma zatrudnia 4 osoby oraz kształci 1 ucznia do zawodu masarza.

jmspychlascy4

Jeśli chodzi o plany na przyszłość – ma to być nadal mała firma, ale sprawniej działająca. Z lepszą infrastruktuą, zapleczem logistycznym. Produkt, który kojarzony jest z najwyższą jakością i marka, która kojarzona jest z luksusem i tradycją. Państwo Spychalscy chcą, żeby nazwisko Spychalscy kojarzyło się pozytywnie i żeby ich klienci cały czas byli zaskakiwani nowymi, lepszymi wędlinami.

Na koniec ciekawostka! Śmieszna sytuacja z historii firmy?

Podobno najlepsze rzeczy powstają przez przypadek. Kiedyś za mocno przypiekła nam się na wędzarni kiełbasa. Była pomarszczona, brzydka, choć w smaku dobra. Postanowiliśmy ją jeszcze mocniej uwędzić i ususzyć. Dziś nasza “podsuszana”  jest hitem i nie nadążamy z jej produkcją.


Facebook Icon